Raptem Kazik wyrwał
Raptem Kazik wyrwał się Józkowi z ramion, roztrącił wszystkich i jak burza wypadł z szatni. Porwał przechodzącego obok Recsiego w ramiona. Ktoś rozdzielił ich jednak dość energicznie. To Kawkajew. „Serdecznie gratuluję złotego medalu - powiedział. - Być może spotkamy w Katowicach i nie jest wykluczone, że kolejność będzie odwrotna..." I tu jest koniec historii. Koniec? Dalsze rozdziały dopisze życie. Kazimierz i Józef Lipieniowie nie powiedzieli przecież jeszcze ostatniego słowa. Mają dopiero 25 lat. pijskich zachodnioniemieckł tygodnik „Stern" pasował go na srebrnego medalistę. Ale jak zamienić papierowe kalkulacje w rzeczywistość? Jak zrealizować sny, w których dziesiątki razy oglądało się biało-czerwona flagę wciąganą na maszt? Kandydatów na podium nie brakuje. Wspaniały technik, syn kraju w którym narodziło się dżudo - Toyokazu Nomura, to faworyt numer jeden. A inni? Hoetger (NRD), Nowikow (ZSRR), Vial (Francja), Hetenyi (Węgry) czy Chang (Korea Płd.) triumfowali w dziesiątkach największych turniejów. Dzisiaj również pragną stanąć na podium. Dla wszystkich jednak miejsca nie starczy... Niewielu jest takich, którzy po zapoznaniu się z wynikami losowania dają Polakowi szanse. Zajkowski trafia do grupy z Nomurą, Vialem i Changiem. Czyżby osiem lat trudu, tysiące wyrzeczeń i setki godzin treningu, aby poznać najskrytsze tajniki sztuki samoobrony, miało pójść na marne?
 
Stomia - Stomicy.org pol-ilko forum | oprawa obrazów |