Zdążyli
Zdążyli. Antkiewicz od pierwszego gongu atakował z ogromną furią. Nunez był bezradny, jakby zapomniał o ataku, ograniczał się tylko do rozpaczliwej obrony. Zwycięstwo! Pierwszy medal olimpijski wywalczony przez sportowca Polski Ludowej i pierwszy w historii naszego boksu! W takiej chwili zapomina się o cieniach sportowej kariery, 0 cierniach, jakimi jest najeżona prawie każda droga do sławy, Czas wyrzeczeń jest czasem nieutraconym... 12 listopada 1923 roku w księdze urodzin w działdowskim powiecie wpisano pod którymś tam kolejnym numerem: Ale-; ksy Antkiewicz. Przyszedł na świat w Katlewie, w dworskich czworakach obszarniczego majątku. Do izby 6-osobowej rodziny bieda wciskała się wszystkimi szparami. Kiedy więc napłynęły wieści, że budujący się port gdyński potrzebuje rąk do pracy, szybko spakowano manatki. Aleks miał kilka zaledwie lat, gdy z rodziną wyprowadził się do Gdyni. Ojciec znalazł pracę w przedsiębiorstwie wodno-kanalizacyjnym, a później jako dozorca na Dworcu Morskim. Pieniędzy było niby więcej, lecz i potrzeby wzrastały, a życie w mieście kosztowało drożej. Więc i Aleks ledwo skończył 14 lat, poszedł do pracy. Człowiek jednak, zwłaszcza czternastoletni, nie samą pracą żyje, to i on, wzorem rówieśników spędzał popołudnia na boisku piłkarskim. Grał w Robotniczym Klubie Sportowym „Bałtyk", choć temperament pchał go do innej dyscypliny. Rodzice przeprowadzili się na Oksywie i Aleks trafił do tamtejszego klubu pięściarskiego „Błękitni", lecz 1 tu nie zagrzał miejsca.
 
bramy kielce | lokata bankowa | Tłumacz przysięgły